Archive for Luty, 2010
Obaj jakby na trzy , cztery pocałowali mnie w…. policzek
***W poprzednim odcinku*****
Poszłam do pokoju Toma
-Tom?-powiedziałam grubo żeby bylo jakby to mówił Bill
-wejdź Bill
-Czesć Tom
-co ty tu robisz?
-chcialam cie przeprosic,pzrepraszam
-jasne nie ma sprawy ,ale to ja powienienem cie pzreprosic
-dobra nie ma sprawy, przyjaciele?
-przyjaciele-usmiechnelismy sie
nagle wszedł Bill
-jak miło was posłuchać-zrobił przesłodzoną minę
-coo??podsłuchiwałes, a masz !-walniełam go poduszką i tak zaczela sie wojna na poduszki.Jest mi lżej że pogodziłam sie z Tomem:)
**************************
Oczywiście bitwe wygrałam ja
Poszłam do domu i napisałam sms do Karoline :
-”Dziś o 19,wpadasz?”
-”no jasne,zajde po ciebie”
Poprosiłam mame o kase i poszłam do sklepu.W końcu to impra dla wszytskich , musze cos kupić.Kupiłam alkochol(no a co innewgo JA mogłam kupić
)Po drodze spotkałam Marcina.
-o hey.Marcin mam nadzieje ze nie gniewasz sie na mnie , co ??>
-jasne ze nie, no oc ty.Dobra musze już spadać jade do cioci
-ok pa
Schowałam % pod bluzei ruszyłam do domu
-Fiu udało sie-mówiłam wchodząc do pokoju i wsadzając do szafy mój zakup.Gdy nadeszła 18 przyszła do mnie kraoline i szykowałyśmy sie na impre, za 40 wyszłyśmy.Przywitałysmy sie z gośćmi, nawet spoko ludzie
Rozstawiłyśmy piwa , puściłyśmy muze i zaczęłyśmy tańczyć a inni wzieli z nas przykład.Zatańczyłam z wszystkimi , włącznie z dziewczynami
Byłam kompletnie pijana ,Tom pociągnął mnie za ręke i zaprowadził do jego pokoju.Rzucił na łózko i zaczął całować po szyi, do niczego nie doszło bo od pokoju wszedł Bill.
-oo czesc..oo.o..no bardzo ładnie Tom, do pokoju , no i razem z Laurą
-O hej Karoline, co porabiasz??-powiedziałam,choc nie iwme czy można to było określic zwykłym “powiedziałam”
-Karoline?-odpowiedział zdezorientowany Bill
-No i co kurwa taki zdziwiony??
Wszyscy, nawet nietrzezwi wybuchnęli śmiechem.
-nie śmiać sie-uciszałam-w kinie nie mozna sie śmiać bo nas wywala !!
-no wlasnie ida smerfy, glosniej !!
-Tom, nie mam na cibeie siły-Karoline-to ty biegasz a nie smerfy
-a no -patrzył sie Tom z rozdziawioną gębą w “ekran” którym tak naprawde była ściana ![]()
Przez dobrych pare minut wpatrywaliśmy się oprócz Billa w nieistniejący ekran i udzielały się nam wszystkim emocje
Bill wszedł i ozbaczył nas w tym stanie co zostawił
-gdy człowiek wypije potrafi byc totalnym downem, hrrr..
Impreza trwała jescze bardzo długo,nocowałyśmy u bliźniaków.Ja i Karoline w pokoju Billa a reszta w dużym.Gdy sie obudziłam i czułam sie jakby ktoś walił w moją głowę młotkiem.
-ale boli mnie łeb,kurwa co ja robiłam?
Zeszłam na dół i zobaczyłam Billa oglądającego TV
-o wstałaś już ??wczoraj to se popiłaś ![]()
- matko nawet nie wiesz jak pęka mi łeb, naprawde było aż tak źle??
-no,lepiej idz do mojego pokoju i poogladaj tam telewizor:D
Zaczęłam sie śmiać ale tak szczerze to nie wiedziałam o co chodzi
-ale ty nie masz w swoim pokoju tv
-tak dziwne wczoraj uwazalas ze miałem ![]()
Juz skapowałam,wczoraj musialam coś robić z “telewizorem”.Ale byłam narąbana.
-Oż ty !-wzięłam poduszke z kanapy i rzuciłam nią energicznie w Billa.Wyglądał słodko jak mu się tak cudnie poczochrały włosy ![]()
-ej a to za co ?-cala kanapka z ketchupem poleciala u na twarz bo wlasnei ja trzymal jak go walnęłam ![]()
-za to ze sie smiałes z pijanego człowieka-wystawiłam mu język ![]()
Bill otworzył ketchup i polał go na mnie.
-o ty cholero-wrzasnęłam i pobiegłam do kuchni po majonez :>
Tak sie biliśmy ze później wyglądaliśmy dokładnie jak hot-dogi :>Gdy nagle otworzył drzwi Tom
-ee a wam co..?,nie no Bill od początku wiedziałem ze nie umiesz robić kanapek , ale zeby aż tak ?wyglądacie jak parówy hehe
-oooo …dzikei Tom , tobie też nie brakuje ciała-rzuciałm w niego majonezem, chociaz kazda z nas wie , ze Tom to tak na serio pod tymi iwelkimi koszulkami i spodniami … anorektyk
:D
-ee..uwaz.. pierzesz,ewidentnie pierzesz!
-Ta jasne,patrz bo -usmiechnelam sie
-no wlasnei zraz zobazcysz
-Sciśnij łydki
-zamknij dupe
-mop ![]()
-parówa z fryzurą jak wiewiorka
-dobra żadnych wiecej wyzwisk , a jezeli chcesz sie Tom dołaczyc to poprostu biegnij po musztarde
-Bill
Tom wziął nogi za pas i za chwilke widziałam już go z musztarda
Po bójce oczywiscie poszliśmy do łazienki , Bill jak to zwykle wepchał sie pierwszy , uchh.. :>
-ej no Bill, damy pierszeństwo-Ja
-no , a jest tu jakaś dama, jak tak to zapraszam bo niezauwazyłem..-powiedział sarkastycznie
-uch.. masz w pierdziel Bill !!-zaczełam wrzeszczeć
*******Po godzinie*****
Ty gościu albo wyłazisz albo bedziesz miał sporo siniaków na tyłku-Tom
-Zamknij swoją konską morde!
-sam masz konską morde!
-a ty konska dupe-Bill
-Ta chciałbyś!
-ja przynajmniej nie nosze na sobie worka
-stop-wrzasnelam,bo zaczeli mnei juz wkurzać-mnie sie podoba styl Toma-Tom puscił buraka
-nikt z was nie ma końskiej mordy ani dupy, no chyba ze juz mowimy o tolce ;D Nasza trójka wybuchnęła śmiechem
-wlaśnie a propo Tolki,kiedy zaczyna sie wasza trasa?-zapytałam
-a skąd ty o tym wiesz?
-Moze zacznijmy od tego czemu wy mi nie powiedzieliscie , a ja sie dopiero doczytalam w necie!
-eee…no ..bo..-jąkał się Tom-tyle…spraw na łbie
-Jakie np.imprezki takie jak ta??-zapytałam zdenerwowana
Wtedy wyszedł Bill
-Nie bedziemy tu obwijać w aksamit
-chyba bawełne-poprawiłam bliźniaka
-jedna chwała!
-ej to moje powiedzonko!-ja
-uch..czy pozwolisz mi wreszcie odkończyc??
-jasne ..siedze juz cicho-zrobiłam maślane oczka
-nie powiedzieliśmy ci , bo zapomnielismy
-hę,co takiego?o mnie ?
-no tak-dopowiedział Tom
-dobra rozumiem jestem nie ważna-odwróciłam się i udawałam zezłoszczoną i czekałam jak zareaguja ![]()
-ej no nie złość się-Tom
-sorka-dodał Bill i obaj jakby na trzy , cztery pocałowali mnie w…. policzek oczywiści(toz nie w tyłek
)Bill w lewy a Tom prawy :>
-No dobra już niejestem zła
-No to chodźmy budzić restze
Weszlismy do salonu i obaczylismy totalne pobojowisko
-z tym nie bedzie łatwo-powiedział Bill
Nowy teledysk th
Dzis nie dodam notki tylko nowy teledysk th !!! Kto jesscze nie widzial to mam nadzijee zre bedzie wdzieczny
Dzieki za TYLKO 17 komów . Ludzie postarajcie sie !! No dobze to teraz teledysk do Der letzte tag
jasne
“Przyjaciele-zapytałam jasne-odpowiedział”
Dzis znalazlam troche czasu na napsianie nowej noci.Mam nadizjee ze docenicie ją dużą ilością komentów.No to zaczynamy:
W poprzednim odcinku:
Przysla do mnie mama…razem z tatą?!Udawałam zadowoloną.Okazało sie , ze podczas mojej nieobecnosci wprowadził sie do nas mój “cudowny” tato,ale siara.
-o hej mamo i ..tato,jaka miła niespodzianka.
-wiem!właśnie chciałem ci ją zrobić!-zabłyśnął
o jezu nie zesraj sie i tak wiem ze ci nie zależy
-Miło mi ze sie cieszysz-powiedziała mama
Chyba sie pogodzili razem z ojcem,przynajmniej oni.W szpitalu odstałam sms od Billa ze nie pogodził sie z Tomem i nie ma zamiaru.Ja bynajmniej nie chciałam ich skłocić,powiedziałam prawdę.Zadbam o to by sie pogodzili,ale najpierw ja musze sie pogodzic z Tomem…
************************************************************
Wychodząc ze szpitala myslalam nad tym, now iecie nad tym żeby pogodzić się z Toemm.No i w końcu zdecydowałam że pierwsza wyciągne do niego rękę.Po powrocie do domu nawet sie nie rozpakowywałam,tylko przywitalam sie z pieskiem,moim kochanym Neronkie,tak dawno już go noie widziałam.
-mamo,ja wychodzę!
-dobrze kochanie,tylko zaraz racaj , musisz w końcu zjeść prawdziwy domowy obiad
-ok-posłałam jej swój uśmiech ![]()
Tak więc wyruszyłam do domu Kaulitzów.Gdy nagle zobaczyłam jak Tom znów wyrywa nową laske w swoim ogrodzie,napatoczyła sie kurde jakaś:)
-acha,to tak się bawimy!-pomyślałam podeszłam i ..
-słuchaj słońce-zaczęłam-nie warto sie nim przejmować,bo…to mój chłopak,no już, już spadaj!!
Dziewczyna chyba zrozumiała aluzję no i zaczęła “spadać”,a ja miałam niezłą polewkę.
-o co ci chodzi?-zapytał zdenerwowany
-co ty taki nerwowy,uspokój się!-z wielkiem bananem na twarzy
:)
-spłoszyłaś ją !!
-a co wolałbyś się z nia zabawić??
Tom przez chwile zamilkł i w końcu coś z siebie wydusił
-odczep sie-powiedział cichutko i zaczął się zbliżać ku domowi
-no jasne kochasiu,co tylko zapragniesz-zaczęłam go przedżeźniać(nie znam szczerze mówiąc ortografi tego slowa
)-goń się leszczu!!
Tom wystawił mi fucka o nie , nie będziesz mi pokazywał takich rzeczy(Przecież sama je pokazujesz:D)Tak więc z moich przeprosin nici.Pójdę do Billa
-Bill?-zapukałam i weszłam do pokoju
Okazało się że Bill ma pokój tam gdzie Tom , a Tom tam gdzie Bill.
-czego ty ode mnie chcesz?
-gówna!pomyliłam pokoje
-no to się wynoś-rzucił we mnie dzbankiem który stał na jego małym stoliczku naszczęście szybko wyszłam
-PALANT!!
Pobiegłam do pokoju Billa z takim bulwersem że aż strach ![]()
-co to był za huk?-zapytał Bill
-Tom..
-znowu zaczynasz te swoje zagadki?
-tom mnie nie nawidzi,no w sumei to nie nowina bo ja go też
-to nie prawda , on bardz..
-NIE!!on mnie nei nawidzi wiem co mówię,rzucił we mnie dzbankiem
-CO???!!!!,stalo ci sie cos??pokaż , nie krwawisz
-nie naszczęście zdązyłam wyjść
-o nie już ja z nim pogadam, koniec tego!
Bill popchnął mnie żeby wyjść aż upadłam na łóżko(nie za szybko pchasz sie do jego łóżka
?)
-no to se poleże-powiedzialam słysząc kłótnie Billa i Toma
Po jakis 10 minutach(oj cos tam za długo byłeś:D)Bill wrócił do pokoju i zaprosił nmnie na imprę(impra po imprze już zaczynam wymiękać:D) pewnie myslał że w takiej chwili z Tomem trudno nam będzie razem sie poruszac na imprze w ostrej kłotni.
-No nie wiem musze sie zastanowić
-daj spokój ,bedzie fajnie
-no ok
tylko Bill mam jedną prośbę..
-słucham?
-nie zapraszaj żadnej Kate
-ok, nie ma sprawy dla ciebie wszystko Lari ![]()
-Co??co ty powiedziałeś
-yyy..Lari?
-czytałeś??
-co?
-mój pamiętnik!!
-niee!!
-taak!!
-no dobra tam troche zajżałem raz
-oż ty czopie !!
-ej no bez takich,ziooom ![]()
-no dobra wybaczam , ale jak jescze raz sie dowiem o takim incydencie to dostaniesz po mordzie ![]()
-juz sie boje ![]()
-a powinieneś
:D
Zaraz Bill odprowadził mnie do drzwi pozegnałam sie tylko i ruszyłam do mojego domu.W progu zastałam tatę
-czesc tato
-no hej córeczko
-pojde do swojego pokoju
-ok ziom
-eee..tato,nie zapominaj się masz 40 na karku -co to miało być “ok ziom”??od kiedy on czegos takiego używa
-no dobzre myślałem że tą bedzie zabawne
-ja spadam do pokoju
No to tak:
1)zaprosić Karoline,Bill pewnei wiedział że mam zamiar ją zaprosić
2)Pogodzić sie z Tomem ,aby impra miała jakiś sens
3)zjeść coś,bo zaras sie zesram z głodu(doprawdy??nikt jeszcze sie nie zesrał z głodu
)
4)nauczyć tatę poprawnej wymowy 40-latka
5)wyjść z psem na spacer,bo prosi,prosiak jeden ![]()
OOOO Karoline jest na gg,szybko do niej napisze
-hej slonce
-oo hej Laura
-sluchaj przyszlabys na imprę??
-no jasne,a co ty sie tak szybko pocieszasz?
-a tak jakos,ta impra u Kaulitzów
-nie nie Laura spox,ostra jestes ![]()
-ThX
-a o ktorej?
-nie wiem napisze ci esa, ok ??
-jasne spox
-zwalam bo cholernie chce mi sie jesc
-jasne papap , żryj sobie jestes stanowczo za chyda
:D:)
-ha ha bardzo śmieszne,ppapa :*
A no i jescze:
6)spytać sie Billa o której impra
Odeszłam od kompa i zeszłam na dół wróciłam chyba troszke za późno.. mama z tatą oglądali telewizję
-mamuś,muminku,mamiczku??
-Lauro,wiesz ze nie mam w tej chwili pieniedzy
-ale nie mi nie chodzi o to
-o jej co sie stalo,nie chodzi ci o kieszonkowe-uśmiechnęła sie razem z tatą
-ha ha , nastepna posoba sie ze mnie zgrywa?chodzi mi czy zosatlo cos jeszcze z tego co ugotowałas
-jasne,siadaj do stolu, zraz ci naloże
O kurde jesczze nigdy tak sie nie najadlam i nie …poplamilam,kurczak pieczony cala brudna
-Dzieki mamo
-smakowalo?
-no jasne..bylo pyszne:)
Po udanym obiadku udałam sie poleżeć
W sumie pwoinnam to spalić ale..teraz nalezy sie mi troszke leniuchowania:)Tak se myślałam i myślałam czy ta kłótnia ma w ogole jakis sens.W koncu po długim myśleniu doszłam do wniosku że pwoinnam go przeprosic.Tom jest tym typem faceta który nie przeprosi pierwszy za chiny ludowe
Ruszyłam wiec ponownie do domu Kaulitzów,otworzyła mi pani kaulitz
-o dziendobry, ty jestes penwie Laura,zaparaszam pokoj Toma jest tam gdzie Billa, a Billa tam gdzie Toma(o jezu jaka rozmowna nawet nie zdążyłam powiedzieć dziendobry:D)
-yyy..dziękuje
~~W DOMU~~
-Tom mi wiele o tobie opowiadał,że jesteś fajna,ładna no i miła i że bardzo ciebie kocha, ojej wygadałam sie miaąłm tego nie mówic
-naprawdę?
-tak kochanie,no to ja cie zostawiam,czy moze chcesz pić,a moze jesć,nie no dobrze dam ci winogronowego skoku,czy moze zwyklej wody?(jezus maria,co za gadatliwość)
-nie dzikeuje ja tylko na chwileczke
-no dobrze,to baw sie u nas miło
-dzikuję
Poszłam do pokoju Toma
-Tom?-powiedziałam grubo żeby bylo jakby to mówił Bill
-wejdź Bill
-Czesć Tom
-co ty tu robisz?
-chcialam cie przeprosic,pzrepraszam
-jasne nie ma sprawy ,ale to ja powienienem cie pzreprosic
-dobra nie ma sprawy, przyjaciele?
-przyjaciele-usmiechnelismy sie
nagle wszedł Bill
-jak miło was posłuchać-zrobił przesłodzoną minę
-coo??podsłuchiwałes, a masz !-walniełam go poduszką i tak zaczela sie wojna na poduszki.Jest mi lżej że pogodziłam sie z Tomem:)
C.D.N
Dzięki za wszytskie komcie,chociaż szczerze mówiac nie było ich duzo.Nie pwoiadomie dużo osób,bo nie mam czasu.Kto będzie pamiętał o tym blogu to napewno wejdzie.Jeżeli chcecie być informowani o notkach to wpiszcie sie do księgi gośći, bo jeżelki tego nie zrobicie nie będziecie informowani.Nie odpowiadam też na komentarze typu”fajne opo wpadnij do mnie.Nie lubie takich komentów i w koncu musi być jakiś ład na tym blogu.No to by było na tyle, pozdrowienia i juz to zyczyłam ale miłych wakacji
Zapomniałabym,sorka ze dodaje to dopiero jak juz pare ludzi weszłlo i skomentowało ale sobie przypomniałam co miałam tu wstawić oto co chciałam wstawic :
i tak wiem , ze ci nie zależy
“O jezu nie zesraj sie i tak wiem , ze ci nie zależy”
Hey:*Dziękuje za wszystkie komentarze,naprawde jesteście kochani! A teraz musze wam powiedzieć, że niestety nie powiadomie was wszystkich o nowej notce ,poniewż nie mam w ogole czasu.Naszczęście niedługo już wakacje,ja wyjeżdzam do babci ,codzienne wypady nad rzeke.Nie zdąze wszystkich powiadomić,ponieważ na Boże Ciało zmarł mój brat-Rafał.Dzis jade do Olstyna a w poniedziałek będzie pogrzeb.Miał tylko 14 lat:(No to teraz daje nową notke
W poprzednim odcinku:
No słucham miales mi co swaznego do powiedzenia
-wiem ze cie Kate obraziła i strasznie cie za to przepraszam
-cos jeszcze ?
-Masz pierścionek bo chyba ci wypadl-udawal glupiego(jakby taki nie byl
)
-nie chce go ani ciebie
Szybko pobieglam w strone porzejscia nawet nie zauwazylam ze jest czerwone swaitlo.Słyszałam za sobą głos Toma , który mnie wołał.Gdy nagle sie odwróciłam i….
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Obudziłam sie juz w szpitalu.Nademna stała mama rozmawiająca z Tomem…
Postanowiłam sie nie odzywać i posłuchac o co chodzi.Tom opowiadał mamie co się stało no i bardzo przepraszał.Mama nie była na niego zła , ale weim że w głebi duszy martwiła się o mnie i to bardzo.Wtedy postanowiłam cos dodać
-Hej-powiedziałam , ale nikt nie usłyszał-Hej-powiedziałam z duzym naciskiem-HEY!!!-krzyknęłam
-O kochanie obudziłaś się-powiedziała mama(ale spostrzegawcza tak mamusiu 10 minut temu
)
-cześć Laura-powiedział Tom
Nie wiem czy miałam sie cieszzyc ze w końcu się do siebie odzywamy, czy raczej miałam sie smucić.
-to moze ja zapytam lekarza jaki masz obrazenia a wy sobie pogadajcie-powiedziała mama(nie mamo co ty robisz ja nie chce z nim zostać!!Plis!!)
Dupa, poszła.Przez długi czas z Tomem sie nie odzywaliśmy do siebie.
-przepraszam
-za co ?
-no bo to prze ze mnie sie wydarzyło
-co prawda to prawda,wybaczam ci, ale nie licz na to , ze nie jestem zła
-nie ma sprawy,ale ze mnie debil
-NOOOO!!!
-sądze , ze narazie nie powinnismy się spotykać, no wiesz tak jak chłopak i dziewczyna.
-ok, szanuje to , ale mam nadzieje , że potem zmienisz zdanie
-nad tym to ja jeszcze się zastanowie
-a co tam gadała baba
-najbardziej to sie przyczepiła od matmy,oczywiście tylko gadała”Jestemoburzona jej słownictwem i zachowaniem,teraz pewnie wagaruje”
-ok.,ja będe leciał
ja nic nie odpowiedziałam już ledwo z Tomem wstrzymywaliśmy śmiech za tego debila,tak dla powagi sytuacji:DZaraz do mojego pokoju wszedł Bill.
-Hej, jak tam sie czujesz?-zapytał
-może być, ale wszystko mnie boli
-to zrozumiałe w końcu rąbnął w ciebie samochód
-no tak ![]()
-nie wiem czy chcesz o tym gadać, ale jak to się stało?
Zapadła cisza
-rozumiem,nie chcesz mówić nie mów
-Tom…-nie potrafiłam wydusić z siebi tego co się stało
-Co Tom?
-zdradził…
-Coo?Sorka musze wyjść i z kimś porozmawiać
Już nie zdążyłam go zatrzymać,usłyszałam ich kłótnie
-Ta jeszcze tylko tego mi brakowało…
Naszczęście bliźniacy ksero:D(BLIŹNIACY KSERO POCHODZĄ Z OPOWIADANIA WWW.MOW-MI-LILI.MYLOG.PL WPADAJCIE I CZYTAJCIE BARDZO SUPEROWSKIE OPO)nie przyszli juz do mojego pokoju.Ale zaraz, przecież to co mi sie przytrafiło właśnie mi sie śniło(ale se zrymowałam)O co tu chodzi?Czyżbym miała..nie to niemożliwe-pomyślałam
Wtedy usłyszałam szarpanie za klamkę, kurde ten pokój w ogóle jakiś spieprzony,cały czas sie zacina do cholery.
-Panno Shekler mam dobrą wiadomość,wychodzisz za tydzień!-powiedział sztucznie uśmiechnięty lekarz
-to nie jest dobra wiadomość-szepnęłam
-Słucham?
-nie nie nic,bardzo dziękuje
-ależ nie ma za co
Doktor wyszedł i znów zostałam sama dopóki nie wparował mój dawny chłopak,no tak przecież Tom też już jest moim ex.
-hej, słyszałem od twojej mamy o wypadku
-no hej,czuje sie juz lepiej jakbys chciał zapytać
-słuchaj,ja mam do ciebie sprawę
-jaką?
-no bo…
-no gadaj wreszcie-czy byłabys moją dziewczyną,znów?
Szczeka totalnie mi opadła.Marcin chyba widział ze nie zadał dobrego pytania.
-Marcin,eee..nie wiesz jak potoczyły sie moje wcześniejsze losy..
-więc?
-niee..
-rozumiem nie chcesz,nie musisz to twoja decyzja
Zaraz wyszedł , oczywiście że nie chce potym co zrobił mi Tom.W Polsce gdy go rzucałam to miał dziwną minę.No ale cóż tak potoczyły się losy.Mam nadziej że tylko go po raz kolejny nie zraniłam.Ten tydzień ciągnął się jak kilometrowa żuma do gucia(jak to kiedys przejęzyczył się mój wujek i już tak zostało:D)Nie wiem czemu przez ten czas nawet Bill do mnie nie przyszedł,przychodziły tylko mama i karoline.Wkońcu nadszedł upragniony dzień,dzień mojego wypisu.Przysla do mnie mama…razem z tatą?!Udawałam zadowoloną.Okazało sie , ze podczas mojej nieobecnosci wprowadził sie do nas mój “cudowny” tato,ale siara.
-o hej mamo i ..tato,jaka miła niespodzianka.
-wiem!właśnie chciałem ci ją zrobić!-zabłyśnął
o jezu nie zesraj sie i tak wiem ze ci nie zależy
-Miło mi ze sie cieszysz-powiedziała mama
Chyba sie pogodzili razem z ojcem,przynajmniej oni.W szpitalu odstałam sms od Billa ze nie pogodził sie z Tomem i nie ma zamiaru.Ja bynajmniej nie chciałam ich skłocić,powiedziałam prawdę.Zadbam o to by sie pogodzili,ale najpierw ja musze sie pogodzic z Tomem…
